ZDJĘCIA

  • Stan alarmowy w Kłodzku na Nysie Kłodzkiej 27.06.2009

Zaloguj się aby móc dodawać zdjęcia.

Polacy coraz chętniej łowią ryby za granicą, uprawiając tym samym turystykę wędkarską. Jednak żeby przeżyć przygodę z wędką, wcale nie trzeba wyjeżdżać na duński Bornholm czy do fińskiej Laponii. Samodzielnie zorganizowany wyjazd, w Polsce, nad niezbyt odległą wodę, może być równie atrakcyjny. Zdradzamy, jak zorganizować wędkarską przygodę, bo wędkarstwo nie jest nudne!Wędkarz na rybach fot. Corona Fishing


W raju dla pasjonatów, ze świetnie urządzoną daczą, łodzią i przewodnikiem, można znaleźć się już po kliknięciu myszką. Bo egzotyczne wędkarstwo, jak określa się też turystykę wędkarską, jest dostępne dla wszystkich, którzy kochają łowić ryby. Nie daje jednak tego, czego dostarcza samodzielnie zorganizowany wypad w gronie najbliższych, bez pośpiechu, z wędką, namiotem i na łonie natury. Dzięki takiej formie wyjazdu, bez dużych nakładów finansowych, możemy przeżyć wakacyjną, wędkarską przygodę – równie emocjonującą, co specjalny rejs łowiecki.

Zaplanujmy czas i miejsce
Wydaje się, że nie ma lepszego sposobu na udany wyjazd wakacyjny niż survival z wędką, szczególnie dla osób, które łowią na co dzień. Wędkowanie to przecież doskonałe rozwiązanie dla tych, którzy narzekają na zbyt wiele stresu. Fantastyczna propozycja dla każdego, kto lubi spędzać czas na łonie natury, w absolutnej ciszy. Aby jednak wyprawa była dla nas wyzwaniem i wędkarską przygodą jednocześnie, warto wcześniej odpowiednio zaplanować wyjazd. Nie bez znaczenia jest więc wybór idealnego miejsca podróży, dostosowanego do potrzeb wszystkich uczestników. – Na wyprawę warto wybrać się w rejon, gdzie jest kilka alternatywnych łowisk, rzek, czy jezior. Do miejsca atrakcyjnego pod względem krajobrazowym, z dala od miejskiego zgiełku, gdzie będzie można w pełni odpocząć, mogąc korzystać z atrakcji, jakie daje okolica – mówi Remigiusz Kopiej, wędkarz i właściciel sklepu internetowego Corona-Fishing.pl z ręcznie produkowanymi przynętami dla spinningistów. – Odpowiednie wydają się być niezbyt często odwiedzane zakątki Warmii i Mazur, uchodzące do morza rzeki, takie jak Parsęta, Słupia czy Rega oraz rejony podgórskie, a w szczególności Karkonosze i Bieszczady. Natomiast wyjątkową perłą, w skali całego kraju, jest Białowieża. Podobnych miejsc na mapie znajdziemy jednak więcej, zapewne w niedalekiej okolicy naszego miejsca zamieszkania także – uzupełnia Remigiusz Kopiej.

Na taką przygodę warto poświęcić przynajmniej tydzień, podczas, którego będzie można przemieszczać się z miejsca na miejsce.

Jak poradzić sobie bez przewodnika?
Ważnym aspektem wyjazdu wakacyjnego z wędką jest skład uczestników. Jeżeli to wyjazd rodzinny, wśród podróżujących powinna być przynajmniej jedna osoba, która ma podstawową wiedzę i umiejętności przetrwania w warunkach survivalowych. Musimy mieć przecież świadomość, że podczas wyprawy, niejednokrotnie spotkamy się z sytuacjami, które mogą sprawić nam sporo trudności. Jest to związane ze zdobywaniem jedzenia i czystej wody, rozpalaniem ogniska, zachowaniem bezpieczeństwa podczas nagłych zmian pogody czy reagowaniem podczas spotkania z dziką zwierzyną. Dlatego przed wyjazdem powinniśmy zapoznać się z zasadami życia w dziczy, które są podstawą egzystencji survivalowej. Bez osoby doświadczonej w tym zakresie, w składzie wyprawy, nie poleca się wyjeżdżać na dłużej.

Ekwipunek wędkarza survivalowego to podstawa!
Kompletowanie ekwipunku daje tyle samo radości i satysfakcji, co zaplanowanie miejsca, terminu i składu wyprawy. Jednak, o ile przygotowanie ubrań i wakacyjnych akcesoriów nie stanowi większej trudności, o tyle odpowiednie wyposażenie pakunku survivalowego wędkarza, wymaga wcześniejszego przygotowania podstawowych rzeczy. – O odpowiednio dobranych wędkach i przygotowanych przynętach oraz zapasowych akcesoriach po prostu nie można zapomnieć. Do pozostałych, istotnych rzeczy, które powinny uzupełniać ekwipunek należą: namiot, dobrej jakości nóż, rozpałka do ogniska i filtry uzdatniania wody – mówi Remigiusz Kopiej. – Warto zabrać również naczynia kuchenne, a także kompas, latarkę i dobrej jakości środek odstraszający komary oraz kleszcze. Wszelkie rzeczy, przewożone w wodoodpornych plecakach polecam spakować osobno do foliowych worków. Ponadto, warto pamiętać, że na wyprawie survivalowej wszelkiego rodzaju prowiant, taki jak zupki chińskie są właściwie nieprzydatne. Dużo lepsze są płatki owsiane, kasze, czy ryż, które dostarczają wiele potrzebnej energii i są równie lekkie – uzupełnia Remigiusz Kopiej.

Tak zorganizowane wakacje, z wędką, na pewno nie będą nudne. Każdy, kto skorzysta z praktycznych porad, nawet osoba, która dotychczas nie zajmowała się łowieniem ryb, może oddać się tej pasji z dnia na dzień.

 

Wędkarz na wyprawie survivalowej fot. Corona Fishing Zupa rybna podstawa wędkarza survivalowego fot. Corona Fishing

 

Wyprawa wędkarska fot. Corona Fishing



Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież